Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2013

Tulipany (2)

Skorzystałam z kilku wolnych chwil i postawiłam kilka nowych krzyżyków.  Jesień nie zaczęła się zbyt pięknie (ciągle tylko pada i wieje). Cały czas czekam na ocieplenie, które obiecali.  Maluszki wczoraj otworzyły oczy. Raczkowanie idzie im coraz lepiej i już niedługo postawią swoje pierwsze kroki. Apetyt im dopisuje i dzięki niemu rosną jak na drożdżach :) We wtorek zaczynam nowy rok akademicki. Będzie to mój ostatni rok na socjologii. Czekają mnie duże zmiany pod warunkiem, że wszystko mi się uda.  Trzymajcie kciuki

Odsłona Salu

Miałam nie zaczynać następnego haftu przed dokończeniem poprzednich. Jednak prawie 2 tygodnie temu Diana zorganizowała Sal Bożonarodzeniowy i nie mogłam się mu oprzeć. Obrazek jest bardzo ładny i już mam kilka pomysłów na jego zastosowanie. Termin zakończenia wyszywania nie jest z góry określony i mogę spokojnie go wyszywać bez wyboru konkretnych świąt Bożego Narodzenia.
Przede mną ostatni tydzień moich wakacji studenckich. Ten rok zapowiada się bardzo pracowicie. Wczoraj opublikowali mój plan zajęć. Mam do niego zastrzeżenia, ale mam nadzieję, że nie będzie zmian (najczęściej źle się na nich wychodzi).  Szczeniaczki skończyły tydzień. Z butelką pożegnały się w poniedziałek. Maluszki rosną jak na drożdżach. Ich mama czuje się bardzo dobrze i cały czas opiekuje się nimi. Jak podrosną i zaczną chodzić to będzie ciekawie w domu ( w trakcie karmienia już zdążyłam poznać ich charakterki; każdy psiak jest inny) Pozdrawiam

Wiadomości od psiej rodzinki

Dziękuję za słowa wsparcia i trzymanie kciuków.
Maluszek przegrał walkę o życie. Był zbyt słaby, żeby przeżyć. Czuję, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy. Teraz jest na pewno szczęśliwa.
Sonia po cesarce już czuje się dobrze. Stęsknione szczeniaczki dołączyły do niej po południu. Teraz śpią wtulone w swoją mamę.
Szczeniaczek podczas karmienia:
Nigdy nie pomyślałabym, że będę karmić szczeniaki mlekiem z butelki. Na początku karmiłam je z pomocą mojej siostry. Później szczeniaczki oswoiły się trochę z nową sytuacją i zaczęły współpracować.
Najcięższa noc za nami. Bardzo cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wsparcie :)

Cud narodzin

Ten post miał być pełen radości. Wczoraj wieczorem oszczeniła się moja suczka Sonia. Urodziły się 4 śliczne i zdrowe szczeniaczki. Wszystko z sunią i szczeniaczkami było ok. Dzisiaj po południu Sonia gorzej się poczuła. Z mamą zabrałyśmy ją do weterynarza. Okazało się, że nie dała rady urodzić 2 szczeniaczków. Było bardzo źle. Weterynarz zrobił cesarskie cięcie ( w trakcie okazało się, że jeden szczeniaczek żyje). Teraz Sonia i uratowany maluszek walczą razem o życie (Sonia jest w dużo lepszym stanie). Mam nadzieję, że wszystko skończy się pomyślnie dla nas. Szczeniaczek ma bardzo dużą wolę życia.
To pierwsze zdjęcie psiej rodzinki, które zrobiłam dzisiaj rano:
Teraz Sonia i maluszki śpią. Co chwilę zaglądam do nich i sprawdzam jak się czują. Brzdące są karmione co ok. 2 godziny. Głodomorki nie dadzą mi przeoczyć pory karmienia.
Czytających proszę o trzymanie kciuków za moją psią rodzinkę
Pozdrawiam

Papież trzymający dziecko odsłona 2

Od kilku miesięcy wyszywam obraz, który przedstawia papieża trzymającego dziecko. Zabrakło mi muliny i czekam na możliwość dokupienia. W planach mam wyszyć go na kanonizację Jana Pawła II. Myślę, że zdążę.
Dni płyną mi bardzo szybko. Nawet nie zauważyłam kiedy rozpoczął się wrzesień.

Tulipany (1)

Kilka tygodni temu rozpoczęłam wyszywać obraz z tulipanami. Planowałam dać go babci w prezencie urodzinowym. Nie wyrobiłam się w terminie i z wręczeniem prezentu poczekam na inną okazję. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości (robiłam je wieczorem, w dzień nie mam czasu).